Do TWORCOW FILMU „KLEZMER”

Źródło:

klezmer_film

Do TWORCOW FILMU „KLEZMER” pokazanym na MIEDZYNARODOWYM FESTIWALU FILMOW O TEMATYCE ZYDOWSKIEJ w WARSZAWIE 21 MAJA W KINIE MURANOW O GODZ. 18.00

Szanowni,
Wasz film „Klezmer” to   niebywale wydarzenie w świecie filmowym nie tylko w Polsce jak już widzimy te wyróżnienia na świecie.  Jestem zaimponowany artyzmem, tematem i reżyserią. No i ten las. Mój Boże! Jaka piękna wrażliwość twórców, wszyscy jesteście przecież debiutantami filmu fabularnego.  Niestety Pawel Łoziński zbyt często nie nagradza dobrych polskich filmów o tematyce żydowskiej. Reszta dwóch jurorów nie ma wielkiego znaczenia w kinie światowym. Ja Żyd Polski przepraszam dzisiaj za to. Film jest wielki.
Kiedyś w Lublinie jako na „Rozstajach Europy” u Grzegorza Linkowskiego Pawel  Łoziński jako szef szacownego jury nagrodził z kolegami  jakiś chlam zamiast niebywaly film „Fotograf z Auschwitz” Ireneusza i Ani Dobrowolskich  o Wilhelmie Brasse,   fotografie Doktora Mengele,  Polaku z Nowego Sącza. To jego m.in. zdjęcie tych  wychudzonych szkielecików dzieci  tuz przed śmiercią w Auschwitz zostało przez niego uratowane dla pamięci. Wilhelm Brasse uratował pomimo nakazu zniszczenia archiwum przez Niemców, ryzykując życie , wszystkie zdjęcia, które teraz mamy z Auschwitz.  „Nic innego bardziej znaczącego z Hitorii Holocaustu nie mamy ..”powiedział mi wczoraj przez telefon z Arizony laureat Nagrody Oscara Zbigniew Rybczynski. ”To wielki film, to wspaniale dzieło filmowe zostanie na pokolenia, w taki sposób nie wolno było wtedy postąpić  w Lublinie ” Tak powiedział  o tym filmie  światowej sławy artysta obrazu, profesor sztuki filmowej na dwóch uniwersytetach , laureat prestiżowych nagród.
Pozostałych dwóch jurorów na festiwalu  Mirka Chojeckiego człowieka szlachetnego,  są bez znaczenia w świecie  filmu o tematyce żydowskiej. Decyzja nie powinna miała mieć miejsca w  końcu na właśnie takim ważnym  dla Polski i  dla nas wspaniałym festiwalu.
A Nagroda Gminy żydowskiej w Warszawie, dwie doby w hotelu w Lublinie dla filmu o Irenie Sendler to już inne story. Cwaniactwo, skąpstwo i brak wyobraźni. Nic innego. Film mógł być lepszy, ale nie wszystko może należy opowiadać co wiemy. Była tylko była raz w Getcie, ale nie w sprawach dzieci. To nie ma znaczenia. Alejki i ławeczki dla niej powinny być w całej Polsce. Ryzykowała życiem, była zaangażowana, odważna, wiem bo byłem u Niej w pokoju przez kilka godzin ze szwedzkim dziennikarzem roku z Dagens Nyheter Nuri Kino, rozkręciliśmy sprawę na świecie i w Polsce  potem zanim jeszcze Golda Tencer stałą się jej przyjaciółka w czasie kiedy wspaniała  Elżbieta Ficowska zbierała pieniądze wśród znajomych na opłatę jej pobytu w tym domu opiekuńczym u zakonnic. I nikt poza malej grupki osób o niej nie wiedział. A wszystkie świadectwa oraz film Andrzeja Wolfa wart jest tez mszy za Irene  Sendlerową , tych nie uratowanych dzieci, jej koleżanek , które już dawno nie żyją. Ale jest już kolejny i ten był jednak wart innego rodzaju nagrody. Szefowa Gminy Żydowskiej obraziła się kiedy jej powiedziałem, żeby w przyszłym roku nie dawała żadnej nagrody, albo chociaż wzięła 5 zl na dyplom i 10 na oprawę z tych paru milionów, które wpłynę do kasy w Warszawie za sprzedana kamienice żydowską we Wrocławiu Niemcom, skomplikowane  negocjacje sa zaawansowane.

Nieładnie  się zrobiło w prestiżowym Muzeum Polin a nawet bardzo brzydko, kiedy dawano   te dwa dni w hotelu w Lublinie może nawet razem razem ze sniadaniem. Buty tej młodej szefowej z gminy, która weszła jednak na scenę, żeby nagrodzić reżysera  były chyba droższe. Wolf wyszedł z muzeum , poszedł  wcześniej do domu, rozmawiałem z nim, był bardzo rozdrażniony.

Gratuluje, pozdrawiam i chce dzisiaj okazach  Wam i aktorom najwyższy szacunek dla Waszej twórczości. Życzę pomyślności na festiwalach i osiągniętego już sukcesu w Wenecji.

Leo Leszek Kantor
W latach 2005 – 2014 Dyrektor Festiwalu Filmowego “Humanity in the World”
Chairman The International Culture Forum in Sweden, od 1995 r.
W 2007 Główna nagroda Federacji Artystów Szwedzkich za obronę praw człowieka w filmie.

Sztokholm , czerwiec 2016
PS
Anna i Ireneusz Dobrowolscy  pracują teraz nad scenariuszem do filmu fabularnego o Wilhelmie Brasse, zgłosili aplikacje o sfinansowanie tzw. rozwoju scenariusza. Państwowy Instytut Sztuki Filmowej odrzucił podanie. Tak jak wcześniej za czasów pani Odorowicz nie odpowiedział do dzisiaj na aplikacje w sprawie filmu „Klezmer”.

klezmer_still